← Powrót do Motto

Inteligencja Rzeczypospolitej Polskiej

3. Motto

Otwórz PDF

3.14 UNIKANIE PRAWDY JEST KŁAMSTWEM

Pełny materiał został uporządkowany według podrozdziałów.

Spis treści

3.14.000 Wprowadzenie

Każde niemówienie Prawdy (4.14.010) i wszystkie półprawdy (4.14.011) też są kłamstwem. Nie mówimy tutaj o Prawdzie w życiu towarzyskim. Mówimy tutaj o Prawdzie w naszym Suwerena życiu politycznym, społecznym, gospodarczym i każdym innym. Zatajanie Prawdy wobec Suwerena jest nie tylko czymś nagannym, jest przestępstwem. Stosunek chwilowo rządzących do przekazywanej Prawdy jest jednocześnie miarą stosunku tych rządzących do Suwerena. To właśnie ten stosunek chwilowo rządzących do przekazywanej Suwerenowi „Prawdy” mówi o tym, czy rządzący odnoszą się do Suwerena pogardliwie, czy też nie.

Należy tutaj wspomnieć, że zgodnie z prawem dialektycznego rozwoju każdej akcji towarzyszy reakcja. Zatem to rządzący, świadomi tego, albo nie, zwrotnie kształtują odniesienie Suwerena do rządzących. Prawda bywa „ciężka”, czasami cięższa od brukowych kamieni.

↑ Powrót do spisu treści

3.14.001 Unikanie prawdy jest kłamstwem

Zagadnienie powyższe rozpatrzymy na przykładzie dwóch utajnionych przed Narodem Polskim dokumentach : Dokumencie Kopenhaskim i Przemówieniu Lecha Wałęsy w Kongresie Stanów Zjednoczonych.

Dokument Kopenhaski został opracowany na Konferencji Państw Europejskich w 1990 roku. Został on opublikowany w sześciu językach europejskich, tylko nie w języku polskim. Ówczesny polski minister spraw zagranicznych podpisał wszystkie opublikowane w obcych językach dokumenty.

Dlaczego Dokumentu Kopenhaskiego nie ma w języku polskim, nawet w tłumaczeniu ?

Obcojęzyczne egzemplarze Dokumentu Kopenhaskiego mają, czy nie mają żadnego odniesienia do Polski ?

Po co pojechał zatem ówczesny polski minister spraw zagranicznych do Kopenhagi ?

Co chciał swoją obecnością na Konferencji zademonstrować ówczesny polski minister spraw zagranicznych ?

Czy Dokument Kopenhaski jest oficjalnym polskim dokumentem rządowym ?

Jeśli nie – to po co na tą konferencję pojechał ówczesny polski minister spraw zagranicznych ? – na spotkanie towarzyskie?

Czy w tej sytuacji wyjazd do Kopenhagi ówczesnego polskiego ministra spraw zagranicznych był w istocie wyjazdem prywatnym, pomimo iż dużo informacji na temat tej wizyty było w polskich publikatorach ?

Jeśli ktoś – ktokolwiek – podpisał w imieniu Narodu Polskiego jakikolwiek dokument – powinien być on Polakom, chociażby w formie przetłumaczenia, przedstawiony poprzez jego powszechne opublikowanie – czyż nie tak ?

Z powyższego wynika, że w „obozie rządzących” panuje strach i że rządzi w tym obozie „równowaga strachu”.

Ażeby dowiedzieć się dlaczego tak jest, należy Dokument Kopenhaski stanowczo i koniecznie przeczytać.

Drugim takim dokumentem, utajnionym w treści przed Polakami, jest Przemówienie Lecha Wałęsy w Kongresie Stanów Zjednoczonych.

Np. AI odpowiada, że ten dokument nie jest ujawniony, bo chroni go prawo autorskie. Dopiero teraz dowiaduję się o jakimś prawie autorskim ? Dopiero teraz ? A jaka to jest konstrukcja tego prawa autorskiego, skoro jeden autor tego dokumentu go podpisał, a drugi tylko odczytał go z kartki ? I tu znowu rodzą się pytania :

Czy istnieje dokument prawny oficjalnie chroniący wyżej wymienione prawa autorskie ?

Gdzie ten dokument jest zdeponowany ?

Czy mamy pewność, że Wałęsa rozumiał wszystko to, co czytał ?

Czy w propagandowej wersji, bo przecież nie oficjalnej, Wałęsa przemówił w imieniu wszystkich Polaków ? Z czego to wynika ?

Jakie formalne prawo miał Wałęsa, aby nie będąc jeszcze Prezydentem, wygłosić przemówienie w Kongresie Amerykańskim w imieniu wszystkich Polaków ?

Czy prawa własności treści przemówienia są ponad porządkiem prawnym w Polsce ?

Jak widać pytaniom tym nie ma końca i w związku z tym dalej, jako Suweren, żyjemy w błocie politycznym pełnym półprawd, półkłamstw, unikaniu prawdy, przeinaczeń, pokrętnych interpretacji i wyjaśnień, żyjemy jakby w malignie – czyli matrix.

Chyba trzeba będzie wybrać się jeszcz do Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych, aby przeczytać to, co matrix chciał przed nam ukryć.

↑ Powrót do spisu treści